Wypadek w pracy

Pracujemy, pracujemy i pracujemy…. Opiekujemy się chorymi za granicą, ale sami musimy na siebie uważać, bo nigdy nie wiadomo, co się może stać. Gorzej, kiedy zdarzy się wypadek, czy choroba, to już mamy takie coś, że nawet źle się czując mówimy po niemiecku, ale jesteśmy Polonusami. Dziwne to jest, lecz jeżeli mówią do nas w innym języku, to nam włącza się w głowie automat językowy i jedziemy jak translator. Faktycznie, człowieka można porównać do specyficznego komputera, który reaguje, jak kliknięciem guzika na klawiaturze. Chyba jednak instynkt i mózg jednak współpracują na jednej fali i można w ten sposób kombinować do woli… Chyba…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *