Wkurzający delikwent

Nie ma to, jak denerwujący facet. Normalnie można w zasadzie wyjść z siebie i stanąć obok.

W przypadku opieki to kobita ma na „dzień dobry” przechlapane. Szczególnie, jak ma podopiecznego despotę ważącego 100kilo. Weź dziewczyno podnieś i umyj takiego, bo rodzina nie zadbała o opiekę, a Polka ma zapierdziulać jak w fabryce na akord. A ten: browarek co chwila i tylko czekać, jak mu podać leki, choć nam opiekunom w sumie nie wolno, ale cóż zrobić, jak człek potrzebuje. Jedzenie ugotować, porządek w domu zrobić, wyprać, wyprasować i ochędożyć to całe tałatajstwo i zrobić zakupy, a facet będzie wiecznie bręczeć, że mu źle i taki nieszczęśliwy. I bądź tu człowieku mądry. Jak tu (kurka podwodna) się zachować i zostać człowiekiem. Kto doradzi, bo czasem można do głowy dostać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *