Tajnos Agentos

Trzeba na Stelli nie raz udawać agenta specjalnego. Kombinować między rodziną, podopiecznym i nami, czyli opiekunami. Często jest tak, że my mamy swoją politykę opieki w Niemczech, a różnica jest między nami i rodziną. Sami przecież nic nie robią przy chorym, nas zatrudniają i potem wymogi, bo płacą. Jest niby OK., ale nadużycia w pewnym momencie dają o sobie znać i my dostajemy w kość. A tak chyba nie powinno być. Pewnie wtedy robimy swoje dla podopiecznego i sami potem próbujemy koło siebie cokolwiek zrobić, zadbać o siebie i nie pracować po 14 godz/dobę. Układ z rodziną jest jasny: chory ma opiekę, my także mamy trochę czasu dla siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *