Szkoda nas…

No pewnie, że szkoda nas kobiet. Święto minęło i dalej ten cały kierat. Głupkowate to jak but, ale to my jesteśmy tą „zelówką”. Teraz oglądam tak głupkowaty film, że chyba on sam wymaga opieki. To się nazywa „Nowe przygody Alladyna” i jest tak porąbany, że aż fajny. Co się uśmieję, to moje. Reżyserom czasami chyba odbija totalna palma, a my musimy opiekować się telewizorem, żeby sam, jako sprzęt nie zwariował. My tylko możemy się pośmiać, ale niestety to tylko chwila, by przejść na ciemną stronę mocy i wiadomo o co chodzi. Są filmy mocne, komediowe, kryminalne i romantyczne. Ja w Niemczech poznałam „Kobrę” i chłopaki już są w naszej telewizji. Lubię ich…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *