Rehabilitacja i my

W opiece często musimy także pracować jako rehabilitanci. Nie jest to piękna robota, ale jak mamy takiego „aniołka” to serce nam się kraje i robimy rzeczy, których nawet nie mamy w umowie. Ale jak się trafi taki kochany człowieczek, to niestety…  Owszem, przychodzi dajmy na to rehabilitant 2 razy w tygodniu, ale reszta (oprócz opieki) to za mało i próbujemy chociaż w jakimś stopniu coś zdziałać pomimo, że nie jest łatwo. Robimy rzeczy, które obserwujemy podczas pracy fachowca i przy pomocy męża lub żony uczymy się, ale jednocześnie dodatkowo pomagamy człowiekowi. Tak jakoś nam się zdarza i ważne, by nie zatracić własnego człowieczeństwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *