Pudelki i my

Każdy ma coś tam w życiu, że mamy albo psa, kota, chomika, czy świnkę morską lub jakiego innego zwierzaka w domu. Mając psa rasowego z rodowodem, to niestety jest problem, bo jakieś tam szczepienia, wizyty u weterynarza (oczywiście regularne) no i trzeba jeździć także na pokazy hodowców psów. Wtedy tor przeszkód na czas i mamy potem czempiona. Nie jest ważne, czy to będzie nasz milusiński, ale sama frajda jest na miejscu z tego wszystkiego. Podobnie jest także za granicą, kiedy opiekujemy się i chorym i  psiakiem, czy kotem. Jeżeli podopieczny jeszcze może się ruszać, to wiadomo, że my i on będziemy dbać o zwierzaka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *