Proś o wsparcie…

Zdarza się, że potrzebujesz pomocy i chodzi o coś. Zależy  tylko, czy  umiesz się połączyć, czy dasz najlepszy sygnał, bo potrzebujesz czegokolwiek dla siebie. Mnie zdarzyło się tylko jeden raz,ale jazda była przednia, na dodatek szpitalna. Podziękowałam dziewczynce , która mi pomogła, bo matka nie dawała sobie rady z internetem. Młoda zrobiła dla mnie wyczyn i dostałam wszelkie informacje, żeby wydostać się z Niemiec po szpitalu do Polski, ponieważ zaliczyłam OIOM. No tak się zdarzyło, ale opiekę miałam wspaniałą i dzisiaj muszę serdecznie podziękować kochanym paniom pielęgniarkom, ponieważ dbały o mnie dzień i noc. Panie,(o dziwo, Niemki!) nawet budziły mnie w nocy i pytały, czy wszystko w porządku? Szok!

Szkoda, że wśród nich była Polka i właśnie ona zachowywała się dla mnie obco. Byłam przez nią traktowana, jak najgorsze Cóś na odstrzał. Tak się nie robi, bo ja tak nie umiem i nie jestem zwierzęciem w lesie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *