Podopieczny w Niemczech umiera

Czasami tak bywa, że podopieczny w Niemczech umiera. Co to oznacza? Dla nas opiekunek na pewno jedno, kończy się zlecenie, trzeba będzie nowej pracy szukać, a z tym bywa przecież różnie. Na starych śmieciach wiemy co możemy i przecież się zżyłyśmy z podopieczną czy podopiecznym, a nowe cóż? Ja zawsze jestem optymistką i się nie załamuję. Nowe zlecenie to nowe wyzwania i nowe doświadczenia. Czasami może być podwyżka, można przecież z firmą negocjować nową umowę. Kilka razy zmieniałam swoją Stellę i zawsze na tym dobrze wychodziłam. Oczywiście wszystkim swoim podopiecznym życzę wszystkiego najlepszego, życia w zdrowiu długo i szczęśliwie, ale cóż, życie jest jakie jest. Nikt nie żyje wiecznie i w końcu umiera. Może opowiecie jak to u Was było, czy przeżywaliście śmierć swoich podopiecznych, czy przeszło to może bez echa?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *