Maskotka

Maskotki każdy lubi. Ja mam u siebie wielkiego misia i jak przychodzą do mnie dzieci, to się nim bawią. Ma na imię Wacław i mamusie się śmieją, kiedy mówię, że każda kobieta musi mieć swojego, własnego „Wacka”.  Kumacie ludki…

A maskotki są miłe i lubię to słowo. W sumie zawsze przypominają mi stary dowcip:

-Mas kotka?

-Mam, a nawet miauczy…

I co zrobić z dzieciakami, jak mają taką fantazję? Tylko też się pośmiać, ale swoje wiedzieć w podtekście. Ważne tylko, żeby było wesoło i miło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *