Kontakt z chorym

Nie wiem, jak to  inni robią, ale mnie się raz udało i wyszło dobrze. Co prawda były dni, że obie baby nie miały humoru i robiło się trochę gęsto w powietrzu i w zasadzie nie można było wytrzymać momentami. Ale po chwili wszystko było w porządku i potem po roztrzygnięciu sprawy wszystko przyszło do normy. Ciekawa jestem, jak innym opiekunkom to wychodzi? A może jest to tak, że kobiety jakoś ze sobą niby współgrają, a czasami się kłócą. Pewnie jest to chyba uzasadnione hormonami i opieką, ale w sumie musimy mieć kooperację wzajemną i chyba zawsze jest ważne, by jakoś sobie radzić z dwóch stron.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *