Kolacja przy świecach

Jest nie raz taka sytuacja, że nasz podopieczny ma jakieś zwariowane pomysły. Jak jest kobieta, a facet nie jest groźny, to można sobie trochę wieczór umilić. Ja miałam taką sposobność, że miałam propozycję zorganizowania ładnej kolacji przy świecach, a facet był tylko spragniony czegoś dobrego do jedzenia. No więc zabawiłam się w kucharkę, a potem w kelnera. Najpierw musiałam przygotować jedzonko na wieczór, przygotować stół. No to się wzięłam do roboty. Ciasto w piekarniku (stara niemiecka receptura), potem zrobiłam kolację (cukiniowe placki z kwaśną śmietaną), oczywiście herbata i tak urządziliśmy sobie piękny wieczorek przy bardzo śmiesznej kolacji, ale przy świecach i filozoficznej dyspucie. Zdarza się, co nie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *