Jesień i zaprawy

Jeśli ktoś myśli, że zaprawy są głupotą, to się grubo myli. Starsi ludzie nadal to robią, bo po prostu są nauczeni. Ja także tak robię, bo mnie mama tego nauczyła w czasach lat 80-tych i tak mi już pewnie zostało. Zaopiekować się jabłkami, czy śliwkami w bezpańskim ogrodzie to chyba nie grzech. Przecież po co mają się marnować, jak można coś zrobić i potem bez pustej ręki jechać w odwiedziny do kogoś i dać coś od serca. Często jest to dżem, powidła, kompot, czy nawet nalewka dla gospodarza. Zawsze coś. Ja jednego roku także dostałam przecier pomidorowy, bo obrodziło i to był z tego najlepszy sos do gołąbków!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *