Galareta

Jak się jedzie na Stellę pierwszy raz, to człowiek faktycznie trzęsie się jak galareta i ciągle zastanawia się jak to będzie, czy ludzie na miejscu będą dla nas łaskawi i przychylni i czy nam pomogą pracować jak wymagają? I tutaj jest problem, bo mamy pracować jako opiekunki, ale musimy poznać realia życia na miejscu i sposobu życia. Trzeba także poznać styl życia podopiecznych na miejscu. Nie wiemy przecież, co zastaniemy, jakich poznamy sąsiadów, gdzie można zrobić zakupy do domu i inne rzeczy? Zawsze jest ogromny dla nas problem na „dzień dobry”. Nikt niestety nas się nie pyta, czy czujemy się dobrze i czy damy radę w pracy? No tak jest….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *