Dzień Murarza

Jest taki 1 dzień w roku, gdzie „walimy tynki”. Czyli w sumie mówiąc Walentynki, dzień zakochanych. Pełno jest wtedy czerwieni, serc i kwiatów. Kto pamięta, ten wie. Będąc opiekunką nie mamy na co liczyć, ale zawsze jest ta nadzieja. O, dziwo, czasami podopieczny mężczyzna wręcza nam kwiatek i to jest naprawdę bardzo przyjemne. Kiedyś tak mi się zdarzyło, bo widocznie mnie bardzo lubił i chciał zrobić mi niespodziankę. Po śniadaniu dostąpiłam tego zaszczytu i powiem szczerze, że dzień był naprawdę piękny. Oczywiście musiałam upiec ciasto i było bardzo miło. Co prawda żona musiała kupić wsio, ale ciasto przebiło wszystko. Nie ma to jak wesoło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *