Anielska cierpliwość w opiece

Trzeba mieć anielską cierpliwość w opiece. Ta cecha to chyba jest najlepsza. Bez przerwy powtarzane te same opowieści, nawet dla kogoś o zwykłej cierpliwości może to być za wiele. Dlatego tutaj jest potrzebna inna, anielska, rodem z nieba. Wyobraźcie sobie, że przeważnie to norma wysłuchiwać po raz tysięczny te same rodzinne  opowieści. Nawet przechodząc obok parkującego nie tak samochodu musimy wysłuchać po raz któryś ten sam komentarz, jaki on jest głupi, kto mu dał prawo jazdy. Trzeba być aniołem w opiece w Niemczech, aby to wszystko wytrzymać.
Po kilku miesiącach pobytu mamy już dość i jedziemy na urlop do Polski. Nareszcie trochę normalności, trzeba naładować akumulatory.
I tak do następnego czasu, tak to jest z nami opiekunkami pracującymi w Niemczech. Jeszcze mi zostało trochę do mojej zmiany, będę się musiała męczyć i słuchać tego czego po tysiąckroć już wysłuchałam.
A co z tymi, co w końcu nie wytrzymują, to pytanie pozostawiam bez odpowiedzi…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *