Opieka Niemcy zmienniczka

Co jak co, ale zmienniczka podczas pracy w opiece w Niemczech jest ważnym elementem. Nie wyobrażam sobie dobrze prosperującej Stelli bez opiekunki z którą potrafię się dogadać. Nie lubię kobiet, które są nadgorliwe, bo nadgorliwością możemy zepsuć każde zlecenie. Ktoś kto się podlizuje, wykonuje pracę którą nie powinien wykonywać, nie powinien wyjeżdżać do Niemiec. Zmienniczka ma wówczas przerąbane i ciężko jest potem swoje zasady wprowadzić. Przecież jedziemy do opieki do Niemiec, nie po to, aby się napracować ponad siły i nic z tego nie mieć. Dobrze, praca musi być wykonana, to każdy przecież wie. Moje kontakty ze zmienniczką ograniczają się do każdorazowego przekazania sobie nowości. Mamy na to kilka godzin i wówczas rozmawiamy na temat opieki, rodziny i pracy. Nie narzekam na obecną moją zmienniczkę, dogadujemy się w każdym calu.

24 godziny opieki w Niemczech

Opiekunki podobno w Niemczech pracują 24 godziny, tak przynajmniej reklamują co niektóre firmy delegujące opiekunki do Niemiec. Zastanówcie się czy to możliwe, czy to nie mit, absurd stworzony do celów reklamowych? Niestety niektóre rodziny w Niemczech tak twierdzą, że mają opiekunkę na całą dobę. Tylko w jakiej umowie to jest napisane, zapewne nigdzie takich zapisów nie znajdziemy, są po prostu niedozwolone. W naszych umowach też tego nie mamy, zapewne znajdziemy inne rzeczy odnośnie czasu wolnego, czy godzin pracy. Całe szczęście, że tak się dzieję, że nasze warunki pracy są coraz lepsze, przynajmniej teoretycznie. Wiadomo, życie życiem i w praniu okazuje się jak jest w rzeczywistości. Na koniec podkreślam jeszcze raz praca opiekunki to nie 24 godzinna praca niewolnika, też mamy swoje prawa i nie dajmy się tych praw pozbawić. Szkoda tylko, że nie ma związku zawodowego opiekunek w Niemczech, nie ma ludzi, którzy walczą o nasze prawa!

Czy opłaca się pracować jako opiekunka w Niemczech

Na pytanie czy opłaca się pracować jako opiekunka w Niemczech musicie sobie same udzielić odpowiedzi. Ja w każdym razie jestem zadowolona. Dlaczego tak właśnie jest? Miałam różne zlecenia i różną pracę w opiece, ale finansowo zawsze według mnie dobrze wychodziłam. Na co możemy liczyć pracują w opiece? Zwykle zarobki kształtują się w granicach 1000 do 1400 Euro na rękę. Do tego czasami dochodzą premie za Święta, zwrot kosztów dojazdu z Polski i z powrotem, darmowe wyżywienie, darmowe mieszkanie u podopiecznego. Czasami może się zdarzyć, że dostaniemy też jakiś prezent, albo coś pod choinkę. Pracując w innym zawodzie, aż tak dobrze nie będziemy mieli, zwykle za wiele rzeczy musimy zapłacić i summa summarum przywieziemy do Polski mniej pieniędzy. Zachęcam wszystkie Panie do zainteresowania się tym zawodem, mnie się to podoba i jestem zadowolona z zarobków jak i z pracy. Oczywiście istnieją rzeczy z których nie jestem zadowolona, ale co do finansów to jest ok.

Idealna praca dla dojrzałych kobiet

Opieka w Niemczech może być idealną pracą dla dojrzałych kobiet. W Polsce po 50 ciężko podobno jest znaleźć zatrudnienie za dobre pieniądze. Bez problemu za to możemy pracować w Niemczech jako opiekunka ludzi starszych, do tego zarobimy dużo więcej niż w Polsce. Może warto się przekwalifikować i zacząć pracować jako opiekunka? Wymagania nie są przecież za duże. Niekiedy wystarczy tylko podstawowa znajomość języka niemieckiego i można zacząć naszą przygodę z opieką w Niemczech. Ja też jeszcze kilka lat temu nie sądziłam, że zostanę opiekunką. Teraz mówię dobrze po niemiecku, podniosłam swoje kwalifikacje i mam spore doświadczenie.  Ciężko było cokolwiek sensownego znaleźć w Polsce i tam się zaczęła moja przygoda z Niemcami. Nie żałuję, Wam też polecam taką pracę. Oczywiście zawsze mogą być jakieś wpadki, ale na ogół nie jest źle.  Macie pytania, chętnie odpowiem, może uda Wam się też coś ciekawego znaleźć. W końcu my opiekunki musimy się też jakoś wspierać!

Niemiecka rodzina

Mówią, że najlepiej na zdjęciu, tak też jest z niemiecką rodziną. Wymagania coraz większe, a płaca taka jaka była taka jest. Nie spodziewajcie się, że będzie lepiej, zawsze tak było. Im dalej od rodziny tym mniej kłopotów. Zatrudniając opiekunkę z Polski niemiecka rodzina spodziewa się tego, że będziemy nie tylko opiekowały się seniorami. Przeważnie musimy wykonywać więcej rzeczy w domu. Gdzie są granice, ciężko tutaj określić, ale nie dajmy się wykorzystać. W końcu w tym zawodzie przeważnie pracują panie opiekunki i nie mają po prostu tyle siły, aby pracować jako ogrodnik, czy też pracownik gospodarczy. Najlepiej powiedzieć, że się tego nie potrafi, wówczas dadzą spokój. Przecież nie po to jedziemy do Niemiec aby wykonywać takie prace, jedziemy do opieki nad starszym człowiekiem. Gorzej jak zmienniczka jest nadgorliwa, wówczas można ją trochę pouczyć, że nie tędy droga, że postępując w ten sposób tylko zepsuje Stellę i w końcu nikt tam nie będzie chciał przyjeżdżać. Ja wyznaję zasadę, że im dalej od rodziny tym lepiej. Jestem w miarę samodzielna i daję sobie radę ze wszystkimi rzeczami. Organizuję pracę, załatwiam wizyty, tak, że rodziny tak w zasadzie to nie potrzebuję. Dla mnie ważną rzeczą jest, żeby zapłacili na koniec miesiąca i żeby odpowiednia kwota się pojawiła na moim koncie.

Anielska cierpliwość w opiece

Trzeba mieć anielską cierpliwość w opiece. Ta cecha to chyba jest najlepsza. Bez przerwy powtarzane te same opowieści, nawet dla kogoś o zwykłej cierpliwości może to być za wiele. Dlatego tutaj jest potrzebna inna, anielska, rodem z nieba. Wyobraźcie sobie, że przeważnie to norma wysłuchiwać po raz tysięczny te same rodzinne  opowieści. Nawet przechodząc obok parkującego nie tak samochodu musimy wysłuchać po raz któryś ten sam komentarz, jaki on jest głupi, kto mu dał prawo jazdy. Trzeba być aniołem w opiece w Niemczech, aby to wszystko wytrzymać.
Po kilku miesiącach pobytu mamy już dość i jedziemy na urlop do Polski. Nareszcie trochę normalności, trzeba naładować akumulatory.
I tak do następnego czasu, tak to jest z nami opiekunkami pracującymi w Niemczech. Jeszcze mi zostało trochę do mojej zmiany, będę się musiała męczyć i słuchać tego czego po tysiąckroć już wysłuchałam.
A co z tymi, co w końcu nie wytrzymują, to pytanie pozostawiam bez odpowiedzi…

Opieka w Niemczech nie dla każdego

Zaufajcie mi, opieka w Niemczech to nie praca dla każdego. Trzeba się do tego po prostu nadawać i mieć odpowiednie predyspozycje.
Po pierwsze odporność psychiczna, nie każdy wytrzymuje przebywanie z jedną osobą dłuższy okres czasu. Wyobraźcie sobie, że jesteśmy zmuszeni do tego przez kilka miesięcy. Już po kilku dniach może to być nie do wytrzymania, chcemy do domu, ale niestety umowa obowiązuje i musimy dotrzymać jej warunków.
Jesteśmy silnie i emocjonalnie związani ze swoją rodziną, nie wyobrażamy sobie życie bez niej, lepiej sobie też odpuścić, opieka w Niemczech to nie sposób na życie dla takich ludzi.
Brzydzicie się starszymi ludźmi, macie wstręt do ich ciała, też dajcie sobie spokój z tego rodzaju pracą. Nie każdy przecież musi akceptować innego człowieka.
Macie lęki odnośnie nowych rzeczy, może też warto się zastanowić.
Nie lubicie się uczyć, nie chcecie się uczyć języka niemieckiego, lepiej nie jedźcie do opieki. Tam będą wymagali tego, abyście mówili w obcym języku.
Sami widzicie, że opieka w Niemczech jest nie dla każdego. Przed rozpoczęciem takiej pracy warto się zawsze grubo zastanowić!
Ja pracuję w Niemczech i nie żałuję.
Czyli warto czy nie? Wybór zależy od Was.

Opiekunka współczesną niewolnicą w Niemczech

Czy opiekunka jest współczesną niewolnicą w Niemczech? Wszystko zależy, w niektórych sytuacjach też może się tak przecież zdarzyć. Trzeba uważać, by coś takiego właśnie nam się nie przydarzyło.
Nie znamy języka, jedziemy czasami w nowe miejsce, nigdy tak naprawdę nie wiadomo na jakich ludzi trafimy. Lepiej jest, jak znamy język, ale przecież nie zawsze tak jest. Czasami na pracę opiekunki w Niemczech decydują się przecież panie bez języka niemieckiego.
Współczesne niewolnictwo może być przecież inne niż te które znamy z książek i historii. Nie możemy zapomnieć, że jedziemy do pracy, która tak naprawdę może trwać 24 godziny.
Co będzie jak senior w Niemczech okaże się bezwzględnym wyzyskiwaczem, czy mamy możliwość ucieczki? Możemy rzecz jasna dzwonić do firmy, jeżeli jedziemy z firmy, a co w przypadkach, jeżeli decydujemy się na pracę na czarno?
Uważajcie, bądźcie przygotowani na najgorsze. Zawsze warto być zabezpieczonym, warto mieć doładowaną komórkę, pieniądze w kieszeni, tak, żeby można zawsze wrócić z powrotem do Polski.
Ja nie mam takich dylematów, jadę do opieki ze sprawdzoną firmą i wiem, że mogę w razie czego na wsparcie liczyć. Na tą chwilę takiego wsparcia nigdy nie potrzebowałam, zawsze było wszystko dobrze.
Trochę może Was nastraszyłam, ale warto być zawsze ostrożną i przezorną.
Życzę Wam samych udanych wyjazdów!

Opiekunka bez znajomości języka niemieckiego

Czy taka praca jest, dla opiekunki bez znajomości języka niemieckiego? Zdarza się, że i takiej opieki szuka rodzina w Niemczech. Przecież są i osoby w Niemczech, które mówią po polsku. Najwięcej ich mieszka w Zagłębiu Ruhry. Może tak być, że wystarczy język polski. Oczywiście czasami chce też rodzina zaoszczędzić i szuka kogoś taniego, mamy wówczas też szanse na zatrudnienie. Oczywiście nie spodziewajmy się jakiś super zarobków, w końcu nie znamy języka, ale mamy możliwość nauki. Bywają też sytuacje, że podopieczni nie mówią, czy wówczas znajomość języka jest przydatna? Pewnie w takich przypadkach poradzimy sobie bez. Wystarczy na początek osoba, która nam wszystko dokładnie wytłumaczy. Nie zapominajmy, że istnieją takie rzeczy jak translatory w telefonie. Mówimy i automatycznie zostanie to przetłumaczone. Przydatna funkcja dla początkującej opiekunki. Chcecie wyjechać do opieki i nie znacie języka, napiszcie komentarz, co dwie głowy to nie jedna, może coś wspólnie wymyślimy?

Dwie osoby do opieki

Bywa i tak, że są dwie osoby do opieki. Jedziemy do Niemiec, by zająć się jedną, a mamy dwie. Dobrze jest jak tylko dwie, gorzej jak z rodzicami mieszka syn lub córka. Wówczas musimy zająć się całą rodziną, a płacone mamy… za jedną osobę.
Dlatego uważajcie na tego typu oferty. Macie napisane dziadek do opieki, a babcia na chodzie i do tego jeszcze pomagająca. Może się tak zdarzyć, że będziecie miały więcej pracy przy babci niż przy dziadku.
Piszę o tym, dlatego, że miałam ostatnio taką sytuację. Rodziny zwykle o tym nie wspominają w ankietach i bagatelizują takie sprawy. Podpisujemy umowę, jedziemy do Niemiec, myśląc, że będziemy mieli łatwe zlecenie, a tam dodatkowe osoby do obsłużenia. Było tak, że w umowie był dziadek, na miejscu okazało się, że tak naprawdę to babcia nic nie robiła i musiałam zrobić wszystko dla dziadka i babci. Podwójna praca, pranie, sprzątanie, prasowanie, ogród do tego a pieniądze za jedną osobę. Jakoś dałam sobie radę, ale jakim kosztem. Obiecałam sobie, że nigdy więcej. Jedna osoba do opieki wystarczy.